Strona Główna | Artykuły | Forum | Galeria | PTSC | OC Guide | Wszystko o... | Baza overclockingu

Zarejestruj się! | Login: Hasło:
Menu
Na forum
Artykuły
Statystyki
Licznik: 11569861
On-line: 8
 
Reklama
Najnowsze publikacje
 
 
 
 
Linki
NAELCEDKA czyli pimp my notebook! Podejście drugie.

NAELCEDKA czyli pimp my notebook! Podejście drugie.

Wstęp

W pierwszym artykule dotyczącym NAELCEDKI (link: NAELCEDKA czyli pimp my notebook!) obiecywałem, że wrócę do tematu po jakimś czasie i napiszę kilka słów o sprawowaniu się naklejki i o ewentualnym przebiegu jej ściągania. Wtedy myślałem, że nastąpi to najpóźniej po 3-4 miesiącach... do dzisiaj minęło prawie 10!
Jakiś czas temu pisałem na swojej prywatnej stronie o problemach z naklejką (NAELCEDKA... po 7 miesiącach), po których skontaktowałem się z producentem, od którego otrzymałem informację, że w międzyczasie zmieniła się technologia wykonywania naklejek i zaproponowano mi przy okazji dostarczenie nowego egzemplarza. Oczywiście, nie odmówiłem!

Zdejmujemy!

W komentarzach do poprzedniego artykułu wielu z naszych Czytelników wątpiło w możliwość bezproblemowego zdjęcia naklejki z klapy po dłuższym czasie użytkowania. Myślę, że w tym momencie rozwieję wszelkie Wasze wątpliwości, bo zdjęcie NAELCEDKI zajęło mi 5 minut! Na laptopie nie został nawet najmniejszy ślad kleju... muszę też pochwalić producenta mojego sprzętu (Dell), bo klapa w miejscu gdzie nie było naklejki, nie uległa odbarwieniu, a taki problem występuje w notebookach często - na przykład w miejscu obok klawiatury (gdzie umieszcza się naklejki z logo producenta CPU itp.).


Raz... dwa... trzy... i nie ma! :)

Wracając na chwilę do problemów ze starą naklejką. Ich przyczyną było po prostu częste wkładanie i wyjmowanie komputera z plecaka i noszenie go "luzem" wewnątrz. Wierzchnia warstwa (ochronna) zaczęła odchodzić tylko na narożnikach, czyli w miejscach najbardziej narażonych na uszkodzenia. Szkoda tylko, że wraz z folią ochronną schodził nadruk...

Co nowego w ofercie?

Od czasu pierwszego zamówienia naklejki, producent zmienił technologię ich wykonania, zmienił się także znacznie sposób zamawiania i oferta. Na stronie www.naelcedka.pl możliwe jest już nie tylko zamawianie naklejek z własnym nadrukiem. Firma oferuje klientom możliwość wybrania grafiki z obszernego katalogu wzorów lub olbrzymiej bazy www.fotolia.com (dodatkowa opłata wynosi 5 zł). Pojawiły się także nowe promocje (np. "Wymierz go") i kupony rabatowe.

Przy zamawianiu NAELCEDKI nie ma już możliwości wyboru rodzaju foli ochronnej (naklejka jest wykonywana inaczej), ze względów na trwałość i zabezpieczenie przed odklejaniem się, każdy egzemplarz ma zaokrąglane narożniki (możemy wybrać czy mają być mocne czy słabe). Dodatkowo, pojawiła się opcja wykonania nacięcia na zawiasy i logo, która na pewno ucieszy osoby, które nie chcą robić tego samemu. Nowa jest także możliwość nałożenia na grafikę napisu podczas wypełniania formularza zamówienia. Ja z tego nie skorzystałem, nadruk przygotowałem samemu.

Nowa NAELCEDKA

NAELCEDKA trafiła do mnie kilka dni po złożeniu zamówienia. Dostarczono ją, jak poprzednio, w kartonowej tubie zabezpieczającej. Tym razem w środku nie znalazłem instrukcji obsługi. Nie jestem pewien czy to niedopatrzenie, czy po prostu producent doszedł do wniosku, że naklejenie jest tak prostą czynnością, że każdy poradzi sobie z nią bez problemu :). Dla zainteresowanych - instrukcja jest na stronie www producenta.

Różnice między poprzednią, a nową naklejką są duże! Nowy egzemplarz jest znacznie grubszy i twardszy. Powierzchnia naklejki również jest inna - ma fakturę, którą bez problemu można wyczuć pod palcami. Jakość nadruku, jak poprzednio, jest znakomita i nie można jej nic zarzucić! Należy pamiętać o tym, że docinanie nie jest idealne i trzeba wziąć to pod uwagę przy wyborze nadruku - powinien on być trochę większy niż ten, który chcemy otrzymać (ewentualnie zostanie przeskalowany).

Naklejenie nowej NAELCEDKI nikomu nie powinno sprawić trudności, głównie dzięki temu, że jest gruba. Może to jedynie utrudnić trochę wykonanie we własnym zakresie dodatkowych otworów i nacięć. Ostre nożyczki, chwila skupienia i udało mi się wyciąć otwór na logo, potem pozostało już tylko równe przyklejenie całości. Warto jeszcze przedtem odtłuścić powierzchnię klapy np. alkoholem izopropylowym, a przy naklejaniu pomóc sobie szmatką.

Podsumowanie

Czy warto? To chyba najważniejsze pytanie, które sobie trzeba postawić przy zakupie takiego "bajeru". Ja się skusiłem już dawno i przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie klapy mojego laptopa bez naklejki!
Wychodzę z prostego założenia - sprzęt jest dla ludzi i powinien nam służyć do pracy, zabawy itp. Nie inaczej! Nigdy nie nosiłem między klawiaturą i matrycą szmatek, nie mam specjalnych nosideł i zabezpieczeń dla komputera w plecaku (nie licząc kawałka gąbki), nie wyrywam sobie włosów z głowy kiedy na boku pojawi się kolejna, głęboka rysa od kluczy czy długopisów noszonych razem w plecaku... oczywiście, staram się w miarę możliwości dbać o sprzęt ale bez przesady - jak mam ochotę, to bez wahania kładę na klapie gorący kubek z kawą, bo... sprzęt jest dla ludzi, nie odwrotnie! I poza tym, mam naklejkę!
Dlaczego więc warto? Z dwóch powodów. Przede wszystkim ze względu na tanią ochronę klapy, która niestety jest jednym z najbardziej narażonych miejsc na zużycie (jej wymiana wiąże się często z rozebraniem całego ekranu... poza tym, nie zawsze można zakupić część zamienną!). Ponadto, taka naklejka może być idealnym miejscem na reklamę własnej firmy, strony internetowej... no właśnie :).

Podziękowania dla producenta NAELCEDKI za współpracę i dostarczenie nowej naklejki!

Pepe2k

1/1
  
Bylo     07-07-2007, 20:59
Pracuje dla laptop design usa, jeśli jest ktoś zainteresowany, prosze pisać na bartosz.zalecki@interia.pl

www.laptopdesignusa.com
Polo     02-11-2007, 22:40
Również o tym myślę... i powiem Ci Pepe że chyba powoli zaczynam się do tego przekonywać. Co prawda ja nie kładę na lapku gorącej herbaty i mam nawet na niego piankową etui. ... . Ale wydaje mi się że taka nalepka może dodać naszemu lapkowi większej indywidualności.
Nie można nazwać tego chyba moddingiem ale podoba mi się zmiana "stylu" z drętwego lapka w takie ... cuś ;)
No i reklama strony... świetny pomysł :).
siux     08-12-2007, 19:15
zakupilem naklejeczke na lapcia i powiem tak ... jestem zdowolony i naelcedka trzyma sie jak narazie niema uszkodzen i chroni to jest git ...a mam ja od 6 miesiecy i jest oki
naelcedka     29-07-2008, 11:01
Zachęcamy do zapoznania się z ofertą firmy Sycube zajmującą się personalizacją notebooków. Personalizacja polega na wyposażeniu komputera w profesjonalnie wydrukowaną naklejkę. Naklejki dzielą się na Naelcedki (pokrywa klapę laptopa) Podłapki lub BIGPodłapki (pokrywa miejsce w wewnętrznej części laptopa, pod klawiaturą, bo obu bokach touch pada, tam gdzie najczęściej trzymamy dłonie podczas pracy). Naklejki mają dwojaką funkcję. Po pierwsze mają za zadanie personalizować tzn nadawać bardziej osobisty charakter notebookowi. Nie chodzi tylko o sferę informacji, tak samo ważna jest kwestia estetyki. Po drugie mają za zadanie ochraniać obudowę laptopa. Dzięki piaskowemu laminatowi, którym pokryty jest wydruk, naklejka zyskuje właściwości ochronne. Będzie zabezpieczać laptopa przed zarysowaniami czy zalaniem. Jakość naszych produktów opiera się o wieloletnią praktykę i chęć ich doskonalenia. W tym momencie drukowane są na najwyższej klasy maszynach i z najlepszych materiałów. Dzięki temu naklejki zyskują zaskakująco dobry efekt. Kolory są intensywne i czyste a sama rozdzielczość ostra. Grafiki jakie oferujemy trafią do każdego gustu. Dzięki serwisowi fotolia drukujemy całe spektrum motywów, tematów, zdjęć czy animacji. Dla najbardziej wymagających oferujemy wydruk własnych grafik. Zachęcam do odwiedzenia naszej strony www.naelcedka.pl lub aukcji na allegro.
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, to możesz je założyć tutaj.