|
Strona Główna |
Artykuły |
Forum |
Galeria |
PTSC |
OC Guide |
Wszystko o... |
Baza overclockingu
|
|
|
Menu
Na forum
dysk 1tb usb.. (2) Projekt Radm.. (10) Zestaw do 40.. (7) Jaki proc do.. (4) Gniazdo inte.. (1) Udostępnieni.. (0) Prośba o zro.. (4) Zwijana ksią.. (2) Ależ tu pust.. (65) Epox 8RDA+ (19) Czas zacząć .. (13) Chłodzenie A.. (1)
Artykuły
Gigabyte 3D Aurora.. Foxconn P35A VI Zjazd OC & Mode.. Akcesoria Scythe K.. Foxconn 8800GTS 32.. Test zestawów chło.. Test zestawów chło.. PTSC - wprowadzeni.. NAELCEDKA czyli pi.. OCZ DDR II 800 Spe.. Drewniana obudowa .. Następcy dyskietek.. więcej
Statystyki
Licznik:
11569824
On-line: 6 |
Reklama
Najnowsze publikacje
Linki
|
Obudowy Antec SLK3700-BQE i Sonata II
Obudowy Antec SLK3700-BQE i Sonata IIWstęp Wyobraźmy sobie Pana Kowalskiego, który wybierając poszczególne komponenty do nowego komputera
zazwyczaj główną uwagę zwraca na te najważniejsze czyli: procesor, kartę
graficzną, pamięć RAM, dysk twardy... Pozostałe urządzenia, takie jak: chłodzenie,
zasilacz, obudowa często lekceważy i nie poświęca
dla nich zbyt wiele czasu. Mówię oczywiście o typie Kowalskiego, który tematyką
hardware raczej się nie interesuje i woli nie zaprzątać sobie głowy zbędnymi
informacjami o modelach i specyfikacjach. O czym tym razem Nasz biedny Kowalski po długich przemyśleniach doszedł do wniosku, że jego nowa, droga maszyna robiłaby jednak zdecydowanie lepsze wrażenie, na przykład na zazdrosnych sąsiadach czy też kolegach z pracy, gdyby była w czarnej, eleganckiej obudowie, z lepszą i cichą wentylacją... Tak się akurat składa, że tym razem mamy dla niego dwie propozycje firmy Antec, którym dzisiaj przyjrzymy się bliżej. Są to modele:
Obie propozycje podesłała nam firma Cooling, która całkiem niedawno wprowadziła do swojej oferty produkty tej marki. Zacznijmy od tańszego modelu. SLK3700-BQE - z zewnątrz Obudowa SLK3700-BQE zapakowana została w spory karton z nadrukami, wewnątrz którego prócz obudowy znajdziecie instrukcję obsługi oraz malutki kartonik z akcesoriami montażowymi (śrubki i szyny do przykręcenia napędów, płyty głównej, itp.) oraz plastikowe logo producenta do przyklejenia na panelu przednim. SLK3700-BQE to standardowa obudowa typu Midi Tower, wyposażona w drzwiczki zasłaniające napędy (na zawiasach typu "plastikowy bolec w dziurce"). Całość pokryta czarnym, matowym lakierem (średniej jakości - zdjęcie poniżej). Na panelu przednim (wykonanym w całości z plastiku), dostępne z zewnątrz są dwa porty USB, znalazło się tam także miejsce na diody sygnalizujące pracę (łącznie 4 sztuki): zasilanie, praca dysków i dwie do dowolnego wykorzystania, a po otwarciu drzwiczek, zamykanych na plastikowy zatrzask, mamy dostęp do napędów (4 urządzenia 5,25" i dwa 3,5" zewnętrzne) oraz przycisków power oraz reset (szkoda, że producent nie zamieścił ich na zewnątrz). Na dole wymyślna kratka wentylacyjna. Cały przedni panel możemy bardzo szybko zdemontować. Wystarczy wdusić dwa plastikowe zatrzaski znajdujące się po bokach na dole i już możemy zdjąć przednią część. Producent ułatwił jej demontaż po to by umożliwić usunięcie metalowych blach zasłaniających otwory na napędy oraz zamontować wentylator. Z przodu możemy umieścić jednostkę o średnicy 120 mm. Ponadto, plastikowy przedni panel posiada tuż za kratką wlotową specjalny (również plastikowy) filtr zapobiegający dostawaniu się do środka kurzu i innych nieczystości (ze względu na materiał można go umyć, dostęp do niego mamy po zdjęciu panelu). Tyle, jeżeli chodzi o przednią część obudowy... zerknijmy teraz do tyłu! Z tyłu raczej żadnych innowacji nie znajdziemy: 7 śledzi, panel z otworami
na gniazda płyty głównej, miejsce na zasilacz (uwaga na ostre krawędzie
blachy!) i elegancka, raczej nie generująca dużych szumów siateczka
wentylacyjna od wentylatora 120 mm, który standardowo znajduje się w wyposażeniu
(o nim za chwilę). Poza tym, jak pewnie zauważyliście, większość blach
łączona jest nitami, więc o szybkim rozkładaniu na części pierwsze (np. do
malowania) mowy nie ma. Producent zastosował ruchome zatrzaski ułatwiające szybkie otwieranie i zamykanie obudowy osobom, które lubią często grzebać w jej wnętrzu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dodatkowo (jeżeli nie zamierzamy często zaglądać do środka) przykręcić bok tzw. "szybkośrubkami". SLK3700-BQE - wewnątrz Zdejmujemy prawy i lewy bok, zaglądamy do wnętrza... I cóż my tutaj takiego niezwykłego mamy? Miejsca wystarczająco, ale nie
powiem, że bardzo dużo. Obudowa nie należy do tych najdłuższych (mój
Codegen jest od niej dłuższy o około 3 cm), dlatego przestrzeń między tylnią
ścianką, a zatokami na napędy, wynosi mniej więcej 28,5 cm.
Najciekawsza i będąca już chyba standardem w obudowach tej klasy jest duża kieszeń przeznaczona na dyski twarde (zmieścimy ich tam maksymalnie 4 sztuki), które montujemy bokiem (w porównaniu do standardów), na wysuwanych tackach. Rozwiązanie według mnie bardzo praktyczne i znacznie ułatwiające montaż, a dodatkowo umożliwiające schowanie taśm i kabli zasilających nasze HDD za zatoką (dokładniejsze informacje o sposobie montażu dysków zamieszczam przy opisie Sonaty II). Cała reszta to standard - płytę główną montujemy przy pomocy kołków na tacce, której z obudowy nie można wyjąć (została przytwierdzona do konstrukcji przy pomocy nitów), zasilacz instalujemy tuż nad nią, wykorzystując zwykłe śrubki. Wewnątrz znajdziemy jeszcze zestaw kabli od przycisków, diod LED oraz gniazd USB do podłączenia do płyty głównej oraz fabrycznie zamontowany wentylator (przy pomocy gumowych, antywibracyjnych kołeczków). Wiatrak z zestawu to standardowa jednostka o średnicy 120 mm, wyposażona w wygodną przelotkę zasilającą typu Molex (napięcie 12 V). Szkoda, że nie jest to wtyczka 3 pin z pomiarem obrotów. Przewód jest wystarczająco długi (około 45 cm), a model podczas pracy wyjątkowo cichy (na moje oko około 1000 RPM)! SLK3700-BQE - specyfikacja techniczna Na koniec dodam jeszcze, że producent wyposażył swój produkt w gumowe nóżki, które zapewniają stabilność i niwelują drgania. Poniżej specyfikacja Antec SLK3700-BQE:
Sonata II - z zewnątrz Drugi model z prezentowanych dzisiaj obudów - Antec Sonata II,
zapakowany został w niemalże identycznej wielkości karton, w którym
dodatkowo znajdziemy instrukcję obsługi oraz kartonik z niezbędnymi
akcesoriami montażowymi, kluczykami i plastikowym logo producenta (do
przyklejenia na panelu przednim).
Sonata II to także przedstawiciel kategorii obudów typu Midi Tower wyposażonych w drzwiczki zasłaniające napędy. W przeciwieństwie do SLK, w tym modelu zastosowano znacznie lepszy mechanizm podwójnych zawiasów (drzwiczki można obrócić o większy kąt, a także łatwo je zdemontować). Ponadto, zostały one wyposażone w zamek na kluczyk (a raczej plastikową zasuwkę - zdjęcie poniżej). Na plastikowych drzwiczkach prócz zamka i miejsca na logo znajdziemy także dwa otwory dla umieszczonych pod nimi diod LED (zielona informująca o zasilaniu i pomarańczowa o pracy dysku twardego). Natomiast poniżej specjalny panel z gniazdami rozszerzeń (2x USB, FireWire oraz Audio wej/wyj) ukryty za elegancką, odsuwaną, srebrną klapką. Dodatkowo, po jej bokach znalazły się dwie niebieskie superjasne diody LED, które możemy podłączyć do zasilacza (zasilanie przez przelotkę typu Molex). Szczerze mówiąc, to uważam je raczej za zbędny i czasem przeszkadzający (np. w nocy) dodatek, ale co kto lubi! Za drzwiczkami standard - dwa srebrne przyciski (power i reset) oraz zatoki na napędy zewnętrzne (3x 5,25" i wysuwana kieszeń na 2x 3,5").
Wszystkie zewnętrzne blachy modelu Sonata II zostały pokryte wysokiej jakości błyszczącym, czarnym lakierem. Dzięki temu obudowa prezentuje się naprawdę elegancko i niepowtarzalnie! Jednak pociąga to za sobą także negatywne skutki - powierzchnie szybko się brudzą (zbierają kurz, zostają na niej bardzo widoczne tłuste odciski palców, itp.) i dlatego często trzeba je przecierać jeżeli chcemy zachować "blask". Poniżej zdjęcie górnej pokrywy. Przedni panel nie został przystosowany do szybkiego demontażu ale jeżeli tylko chcemy, to możemy to uczynić. Trzeba się tylko przy tym sporo napracować, sięgając do plastikowych zaczepów za kieszenie z zatokami dla urządzeń. A pod spodem nic ciekawego, poza specjalnym (niemalże identycznym jak w SLK) filtrem powietrza zbierającym kurz i inne zanieczyszczenia, który z łatwością możemy wysunąć od spodu (np. w celu jego przemycia). Jeżeli zajdzie taka potrzeba, możemy też odkręcić przedni, plastikowy panel osłaniający wlot powietrza (4 wkręty). Przejdźmy teraz do tylnej części obudowy. Z tyłu Sonata II wygląda podobnie jak opisywany poprzednik. Znajdziemy tam
7 śledzi, panel dla gniazd umieszczonych na płycie głównej, kratkę
wentylacyjną dla wentylatora o średnicy 120 mm, miejsce na zasilacz (tutaj również
proszę o ostrożność ze względu na ostre krawędzie). Z różnic zauważycie
dodatkową kratkę na dole, z prawej strony. Zdradzę już teraz, że
przeznaczono ją dla specjalnego tunelu powietrznego umieszczonego wewnątrz
obudowy (o którym już za chwilę). Poza tym zwróćcie także uwagę
na łączenia boku oraz górnej i dolnej blachy do stelaża... wszystko zostało
na trwałe połączone nitami. Bok Sonaty II wyposażono w mechanizm do szybkiego otwierania i zamykania obudowy, dodatkowo wyposażony w zamek (ten sam co w drzwiczkach). A wewnątrz? Niespodzianka! Sonata II - tunel powietrzny Wspomnianą niespodzianką jest rzucający się w oczy tuż po otwarciu obudowy duży, plastikowy tunel powietrzny, który według producenta ma poprawiać wentylację i chłodzenie najszybszych procesorów i kart graficznych... Zatem przyjrzyjmy mu się dokładniej! Cały tunel skonstruowany jest z kilku plastikowych (dobrej jakości, grube ścianki, wszystko idealnie spasowane) modułów, które możemy wyciągać, odkręcać i zmieniać ich położenie, a wszystko to po to, aby dostosować urządzenie do indywidualnych potrzeb. Możemy rozróżnić dwie części tunelu - małą plastikową część łączącą główne elementy z kartką wentylacyjną z tyłu obudowy (zdjęcie powyżej z prawej strony) oraz główną część (zdjęcie powyżej z lewej strony). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie żeby całkowicie zdemontować konstrukcję, obudowa będzie wtedy wyglądać tak jak na poniższym zdjęciu:
Tunel w obudowie montujemy przy pomocy specjalnych "szybkośrubek", przykręcając go w 3 miejscach (do mniejszej części łączącej z kratką wentylacyjną, do podłogi oraz do górnej listwy wzmacniającej - wszystko zostało zaznaczone na poniższym zdjęciu).
Jak już wspomniałem, producent udostępnił szereg możliwości dostosowania tunelu do własnych potrzeb. Możemy go przede wszystkim w całości przesuwać w lewo lub prawo (6 skoków, maksymalne wysunięcie w prawo o 3 cm - zdjęcia poniżej). Przyjrzyjmy się teraz głównej części tunelu z bliska. Tutaj też możemy regulować, tym razem dwie rzeczy - wysokość wlotu powietrza nad procesorem (6 skoków, maksymalnie około 2 cm w dół) oraz wysunięcie tej części w stronę płyty głównej (3 kroki, około 2 cm maksymalnie w głąb). Ponadto możemy w nim zainstalować wentylator o średnicy 92 mm zwiększający wydajność chłodzenia... ale to nadal nie wszystko! Jeżeli posiadamy szybką i bardzo nagrzewającą się kartę graficzną, to również i jej możemy zapewnić dopływ chłodnego powietrza spoza obudowy. Wystarczy usunąć zaślepkę zasłaniającą umieszczony na wysokości około 9 cm drugi wlot powietrza (mierzone od podłogi do krawędzi mniejszego otworu), w którym również możemy zamontować wentylator, tym razem o średnicy 80 mm. Poniższe zdjęcia sekwencyjne powinny Wam wszystko wyjaśnić.
Niestety ze względów czasowych nie miałem możliwości sprawdzenia skuteczności tunelu w Sonata II. Jednak jeśli tylko czas pozwoli, to w przyszłości wrócimy do tego tematu. Natomiast z moich obserwacji wynikają dwa wnioski. Przede wszystkim fakt, że podczas korzystania z tego rozwiązania będziemy zmuszeni do zastosowania niewielkich rozmiarów chłodzenia dla procesora (przy maksymalnie wsuniętym rękawie odległość do laminatu wynosi około 10 cm). Poza tym, umiejscowienie wlotu powietrza do tunelu tuż pod kratką wentylacyjną od wentylatora wyciągającego ciepłe powietrze raczej nie jest dobrym rozwiązaniem (niepotrzebnie tworzymy zamknięty obieg powietrza, może lepiej by było umieścić ją w podłodze i zastosować dodatkowy filtr). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie żeby odwrócić ciąg powietrza w tunelu (zamiast zasysać powietrze z zewnątrz możemy je w ten sposób usuwać). Sonata II - wewnątrz Skoro na temat tunelu wiemy już mniej więcej wszystko, zerknijmy jeszcze na chwilę do środka obudowy. Tam prócz wspomnianych wcześniej zatok na urządzenia zewnętrzne (3x 5,25" i 2x 3,5" w wyciąganej szufladzie) znajdziemy także identyczną jak w modelu SLK kieszeń na dyski twarde (4 sztuki). HDD montujemy przy pomocy 4 śrubek na specjalnych tackach zaopatrzonych w antywibracyjne, gumowe podkładki, które potem wsuwamy w odpowiednią szufladę. Producent zadbał także o łatwy montaż napędów 5,25". Pod każdą plastikową zaślepką znajdziemy dwie szyny, które należy przykręcić do napędu, a następnie wsunąć go w odpowiednią zatokę. Montaż zewnętrznych urządzeń 3,5" (np. FDD) dokonujemy przy pomocy zwykłych śrub. Wewnątrz obudowy, na tylniej ściance fabrycznie zamontowany został wentylator o średnicy 120 mm, podobny, ale nie identyczny, jak ten z modelu SLK. Podobieństwa to montaż przy pomocy gumowych kołeczków, przelotka zasilania typu Molex (kabel około 45 cm), a różnicą jest dodanie 3-pozycyjnego regulatora obrotów! Muszę przyznać, że przy minimalnych obrotach wentylator jest bardzo cichy i raczej cichy przy średnich, przy maksymalnych daje już o sobie znać generując spory szum. W obudowie wygospodarowano dodatkowo jeszcze jedno miejsce na model o tej samej średnicy (w który musimy się ewentualnie zaopatrzyć już sami). Możemy go zainstalować przy wykorzystaniu dołączonych do zestawu gumowych kołeczków obok kieszeni dla dysków twardych (wciągający powietrze przez panel przedni). Pozostałe rzeczy takie jak wtyczki do płyty głównej (zasilanie, diody LED, gniazda multimedialne), tacka na płytę główną (brak możliwości demontażu), gumowe nóżki wyglądają podobnie jak we wcześniej opisywanym modelu SLK3700-BQE. Dodam tylko, że między tylnią ścianką, a zatokami na napędy mamy mniej więcej 29 cm przestrzeni. W dalszej części specyfikacja techniczna Sonaty II i podsumowanie. Sonata II - specyfikacja techniczna
Podsumowanie Oba przedstawione modele Antec na pewno znajdą swoich nabywców. Jeżeli potrzebujecie prostej, bezproblemowej w montażu, taniej i wyposażonej w całkiem przyzwoity system wentylacji obudowy, to wówczas warto zastanowić się nad modelem SLK3700-BQE. Natomiast, jeśli jesteście naprawdę wybredni i szukacie czegoś z wyższej półki, o eleganckim wyglądzie, bezproblemowej instalacji podzespołów, bardzo przemyślanym systemie cichej wentylacji i nie zamierzacie "bawić się" w wymyślne zestawy chłodzenia, to najlepszym wyborem będzie Antec Sonata II. Poniżej wady, zalety i ceny obu modeli. Antec SLK3700-BQE bez zasilacza (cena: 249 zł na dzień 28.05.2006):
Antec Sonata II bez zasilacza (cena: 349 zł na dzień 28.05.2006):
Podziękowania dla firmy Cooling za wypożyczenie obudów do recenzji.
St.Greg 28-05-2006, 21:50 a komentowac przed publikacja mozna? :D misiom1 28-05-2006, 22:04 ja chce bude z miejscem na bix2 ;/ KamaRa 28-05-2006, 22:13 Srednie te obudowy! :P Ale fajna recka! Odi 28-05-2006, 22:16 Nie podoba mi się.......że ten art jest taki krudki :) Pepciu, jak zwykle świetny art! KuBuŚ 28-05-2006, 23:59 Mam Sonate 1 i wydaje mi się, że ten dziurkowany napis Antec to jest reklamówka Sonaty, szkoda że zabrali te logo, no ale były narzekania, że dużo kurzu poprzez nią się wdziera, no ale cóż, urok obudowy :) Ja tam jestem szcześliwym posiadaczem jedynki z niesłyszalnym zasilaczem Anteca :) I żeby wymieniać te podzespoły, jeszcze nigdy do głowy mi nie wpadło :P Karoo 29-05-2006, 14:53 2 brzydale :/ SanDiego 29-05-2006, 18:10 tak myślałem że to Pepas napisał :) ale good recka MaSell 29-05-2006, 18:39 SLK3700-BQE... mniam [; Genialna w swojej prostocie, stonowaniu i skromności ;]. Sonata phi... świeci sie jak psu jajca;]. I ten tandetny srebrny plastik z przodu [; Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, to możesz je założyć tutaj. |