Strona Główna | Artykuły | Forum | Galeria | PTSC | OC Guide | Wszystko o... | Baza overclockingu

Zarejestruj się! | Login: Hasło:
Menu
Na forum
Artykuły
Statystyki
Licznik: 11569861
On-line: 6
 
Reklama
Najnowsze publikacje
 
 
 
 
Linki
V Ogólnopolski Zjazd O/C & Moders - relacja

V Ogólnopolski Zjazd O/C & Moders - relacja

NOS3

NOS3

NE555: Na wstępie tego podrozdziału chciałbym zaznaczyć, że Dzikie.NET nie objęło patronatu nad projektem NOS3 i nie jest z nim w żaden sposób związany. Moje zainteresowanie nim wynika tylko i wyłącznie z zamiłowania do techniki. Uważam, że jest to bardzo ciekawy projekt, dlatego postanowiłem (dzięki uprzejmości twórców) trochę go Wam przybliżyć.

Trochę historii

Pierwsza odsłona projektu miała miejsce we wrześniu 2004 roku. Skąd wziął się pomysł na taką modyfikację? Przytoczę wstęp artykułu opublikowanego na Dzikie.NET:
"Dawno, dawno temu w odległym mieście zwanym potocznie Szczecin, gdzie wszyscy mają morze za oknem i zajadają się paprykarzem, pewnego dnia spotkało się dwóch gniewnych młodzieńców w celu zrealizowania niespotykanie ześwirowanego projektu. Co będziemy robić dzisiejszej nocy? - zapytał ReanimatoR. Jak to co? To samo co każdej nocy Pinky... tzn. ReanimatoR, będziemy opanowywać świat - odpowiedział Mózg (Dzidzia). Wypowiadając te słowa, spojrzał równocześnie na niepozornie wyglądającą obudowę Highscreen Skytower i leżącą w pobliżu puszkę butanu...
I tak to się zaczęło..."


Wielkie grillowanie :)

Rok później, na kolejnym zjeździe mogliśmy podziwiać drugą wersję projektu:


NOS2 wzbudził duże zainteresowanie wśród odwiedzających.

Pamiętam jak ponad rok temu dyskutowałem z Reanimatorem o tym czy można w obudowie komputera umieścić głośniki. Ja byłem stanowczo na nie. Mówiłem że drgania od głośnika nisko-tonowego mogą mieć szkodliwy wpływ na dysk twardy czy też płytę główną. Mówiłem także, że głośniki muszą być umieszczone w jakiejś sztywnej obudowie (blacha może wpadać w rezonans) itd. Ale nie chcieli słuchać i tak powstał NOS2. Wtedy też Reanimator wspominał, że marzy mu się zbudowanie komputera z własnym napędem, który mógłby sam wjechać na scenę czy też halę targową. Każdy z nas ma jakieś plany na przyszłość... Gdy Pepe2k przed minionym zjazdem podesłał mi nieoficjalnie linka do filmu przedstawiającego budowę nowego NOS-a, pomyślałem sobie: "Chłopaki dokonali tego!".

Słowem wstępu

Gdy czytamy wstęp opisu zachodnich modyfikacji, to na pierwszej stronie zawsze jest obecna cała litania sponsorów. W Polsce hmm... jest z tym trochę gorzej :). Niemniej kilka firm sponsorowało projekt:

  • Realitynet
  • Asus
  • Intel
  • Goodram
  • Zakład galwanizacji i obróbki metali skrawaniem HOPPEK
  • PC-Tuning
  • Iiyama
  • Potyrała & Spółka

Firmy dostarczyły trochę sprzętu, znalazło się trochę pieniędzy, niestety nie wystarczyło to na pokrycie wszystkich wydatków. Ale jakie to ma znaczenie wobec pasji tworzenia?

Budowa

Trzecia, zupełnie nowa odsłona NOS-a, jest znacznie bardziej zaawansowana technicznie. Konstrukcja, zbudowana całkowicie od zera, powstała w zakładzie galwanizacji i obróbki metali skrawaniem (zakład ojca Dzidzi), który ma na wyposażeniu tokarki, frezarki, wiertarki stołowe, piły tarczowe, horyzontalne, itp. itd. - wszystko o czym może pomarzyć moder! Co składa się na projekt NOS? Zacznijmy od początku. Rama nośna konstrukcji została zrobiona z kątowników. Musi być bardzo wytrzymała, ponieważ przenosi na sobie spory ciężar całego wyposażenia i osprzętu. Nowy NOS waży 260 kg!


Dzidzia i Reanimator przy pracy.

Napęd stanowią 2 silniki o mocy 250 W każdy pracujące na napięcie 24 V, 2750 RPM (obrotów na minutę), z przełożeniem łańcuchowych 1:4 na osie napędowe. Napęd przenoszony jest na koła, które napędzają gąsienice. Koła toczone były z rury o średnicy 270 mm i ściance 15 mm. Ważą po 15 kg każde.
Gąsienice są zrobione z pasów transmisyjnych od firmy Potyrała & Spółka.


No to gdzie jedziemy? Koła napędowe gąsienic były toczone z rury o średnicy 270 mm.

Do sterowania wykorzystano radiową aparaturę proporcjonalną taką jak np. w modelach samolotów. Umożliwia to odwzorowanie wychylenia manetki w nadajniku na proporcjonalny obrót wału w serwomechanizmie. Aparaturą taką możemy sterować serwomechanizmy modelarskie, ale jak to wykorzystać do sterowania silników o sporej mocy? Najpopularniejsze rozwiązanie wykorzystywane w modelach samochodów RC to sterowanie za pomocą serwomechanizmu impulsowym regulatorem mocy (po jednym na silnik). Dzięki temu możemy płynnie i niezależnie sterować mocą silników. NOS-a prowadzi się jak czołg. Gdy oba silniki obracają się w jedną stronę - jedziemy do przodu. Silniki włączone przeciwnie - skręcamy w lewo lub w prawo.


Elementy napędu - dwa silniki na napięcie 24 V oraz koła zębate kół napędowych.

NOS3 został wyposażony w mocny system audio. Głośnik basowy umieszczony został w tubie, a na głośniki satelitarne zrobiono skrzynki z MDF-u (co widać na zdjęciu). Subwoofer to 25 cm Sony Xplod, a cztery pozostałe to trójdrożne 13 cm Boshmann. Głośniki "napędza" wzmacniacz Magnat o mocy 320 W (moc RMS).


Montaż głośników.

Układ wytwarzania płomieni składa się z dwóch jedno-kilogramowych butli turystycznych napełnionych gazem LPG (tankowane na stacji samochodowej). Możemy tu wyróżnić dwa układy: pierwsza butla ustawiona zaworem do góry jest źródłem płomienia podtrzymującego. Płonie on stale i jest zapalany ręcznie na początku pokazu. Druga butla jest ustawiona zaworem do dołu dzięki czemu do układu leci znacznie więcej gazu. Z układem wydechowym (dwie pionowe rury) jest podłączony poprzez elektrozawór. Ze względów bezpieczeństwa elektrozawór jest sterowany poprzez pilot na kablu. Sam płomień podtrzymujący osiąga ok. 4 metry wysokości!


Test wytwornicy dymu.

Po przeczytaniu powyższego ktoś mógłby stwierdzić, że piszę o jakimś robocie (co nie mija się z prawdą), a przecież NOS to przede wszystkim modyfikacja komputera! NOS posiada wewnątrz standardowy komputer klasy PC tylko, że z bogatym wyposażeniem :). Jego specyfikacja: Pentium D 820 ES @ 3.8 GHz , 2 x GoodRAM PRO 800 MHz 512 MB, ASUS P5WD2-E DLX, ASUS X1600XT, TOPOWER 400W. Komputer jest w całości wyjmowany - autorzy nie chcą ryzykować, wciąż mają wspomnienie incydentu z III edycji Zjazdu.


Schemat blokowy połączeń elektrycznych.

Całość zasilana jest z dwóch akumulatorów samochodowych - starczają one na ok. jedną godzinę zabawy. Powyższy rysunek przedstawia schemat blokowy połączeń elektrycznych w NOS-ie, jaki pozwoliłem sobie narysować.
Jak widać, oba akumulatory połączone szeregowo dają napięcie 24 V potrzebne do zasilania silników. Dodatkowo do jednego z nich jest podłączony został wzmacniacz audio i dyskotekowa wytwornica dymu 400 W, a do drugiego akumulatora podłączona jest przetwornica napięcia 12V/230 V o mocy 1000/2000 W (moc ciągła/impuls), która zasila komputer. To właśnie jeden z akumulatorów był przyczyną kłopotów na piątkowym pokazie. Źle zniósł podróż... Autorzy jeszcze tego samego dnia kupili nowy akumulator, co pozwoliło na uruchomienie NOS-a i mały pokaz w sobotę.


Z przodu umieszczony został wyświetlacz LCD.

Wiele osób zastanawiało się dlaczego na procesorze jest zwykły cooler zamiast chłodzenia wodnego, skoro na mostku i karcie graficznej były bloki wodne. Zapytałem i o to. Winna była pompka na 12 V, która napędzała układ chłodzenia i zepsuła się z samego rana. Procesor osiągnął temperaturę ponad 100* C, a to spowodowało rozszerzenie się miedzi bloku wodnego i pęknięcie topu z plexi. Trzeba było ratować sytuację poprzez zastosowanie zwykłego coolera.


Serce NOS-a.

Co dalej

Zapytałem się twórców o łącze WiFi w NOS-ie (mój laptop cały czas wykrywał w namiocie sieć o nazwie "NOS3", stąd to zainteresowanie). NOS faktycznie jest wyposażony w stosowną kartę sieciową - za pomocą WiFi sterowany jest zawarty w nim komputer. Od razu nasunęła mi się myśl aby zrezygnować z dodatkowej aparatury radiowej i całością (również silniki) sterować poprzez WiFi. Reanimator powiedział, że już od jakiegoś czasu myślą o takim rozwiązaniu. Serwomechanizmami można sterować za pomocą mikrokontrolera podłączonego do portu szeregowego. Należało by jeszcze rozważyć typ interfejsu (jaki manipulator) po stronie nadawczej (laptop). Możliwości takiego rozwiązania są ogromne.
Zapytałem Reanimatora o najbliższe plany na przyszłość: "poprawa kilku niedoróbek, (głównie lepsze zamocowanie pleksi, bo strasznie się na słońcu poodginała), trochę bajerów wizualnych, dołożenie 2-giego wzmacniacza bo mamy jeszcze spory zapas mocy na głośnikach itd.". NOS3 ma się pojawić jeszcze na kilku imprezach. Mam nadzieję, że wszystkie błędy zostaną poprawione i będziemy mieli okazję w pełni zobaczyć możliwości projektu. Reanimator poinformował mnie też, że gdy tylko ze wszystkim się uporają pokażą swój projekt całemu światu w serwisie Bit-Tech. Uważam, że to znakomity pomysł na promocję polskiego moddingu. Pierwsza wersja NOS-a cieszyła się tam dużym uznaniem.
Na koniec padło pytanie czy twórcy są fanami niemieckiego hh - zaprzeczyli (zrozumiałe dla tych co byli obecni na zjeździe :P).

Pokaz na głównej scenie

NE555: W piątek panowała dosyć nudna atmosfera, dlatego gdy tylko zjawili się Dzidzia i ReanimatoR ze swoim nowym projektem, w namiocie zapanowało wielkie poruszenie. NOS wjechał do hangaru (wnęka 2x2 metry) i został w całości zasłonięty przez jakieś banery i reklamy stojące w pobliżu. Twórcy przygotowywali swoje dzieło do pokazu. Po jakimś czasie Samhain wygłosił krótkie przemówienie i zarządził pochód na główną scenę Jarmarku św. Dominika. Tam miała odbyć się premiera najnowszego NOS-a.
Przed sceną zgromadziła się duża publiczność (również ta niezwiązana ze zjazdem). Płachta przykrywająca NOS-a została oficjalnie zdjęta. Ludzi byli zaciekawieni "czarną skrzynią" na gąsienicach. Oczekiwanie wydłużyło się, a NOS w dalszym ciągu nie zjechał z palety. Samhain cały czas mówił. Mówił o moddingu, zachęcał do odwiedzenia namiotu, rozdawał prezenty - robił wszystko byleby tylko zaciekawić publiczność. W pewnym momencie zrobiło mi się go trochę żal - nic nie wychodzi, a przedstawienie musi trwać nadal.
Zabrzmiał wyrok: "NOS dzisiaj nie ruszy, mamy awarię techniczną". Pokaz płomieni w ogóle nie był na dzisiaj przewidziany z powodu zbyt słonecznej pogody (ogień byłby słabo widoczny). Całość trwała może z 30 minut. Czas powrócić do namiotu.


Na sali wielkie poruszenie!


Dzidzia i Reanimator przybyli z NOS-em. Ze względu na wagę bez wózka by się nie obyło.


Transportowi NOS-a na główną scenę towarzyszył duży pochód uczestników zjazdu. Dzicy szli w ścisłej awangardzie.


Wszyscy czekali aż bestia ożyje.


Złośliwa materia odmówiła jednak posłuszeństwa - nie pomogły wysiłki i prośby twórców.


Piękne dziewczyny lubią grube rury... ;)


Samhain korzysta z okazji i robi sobie zdjęcia z hostessami.


Dziewczyny pozują przy NOS-ie.


Chwila dla fotografów.


"Zapraszam wszystkich do namiotu! Tam moc atrakcji."

NE555: O ile w drodze na główną scenę NOS-owi towarzyszył cały pochód zaciekawionych uczestników, to drogę z powrotem można nazwać co najwyżej konduktem żałobnym. Twórcy wrócili "na tarczy". A wszystkiemu winny był akumulator, który nie wytrzymał podróży do Gdańska i całkowicie stracił pojemność. Pokaz ognia miał się odbyć w sobotę o 20:00 na ulicy przy namiocie. O bezpieczeństwo miały zadbać służby porządkowe. Samhain grał na zwłokę gdy zapowiadał pokaz na sobotni wieczór, ponieważ ostatecznie władze miasta nie wyraziły zgody na przeprowadzenie "próby ogniowej". Jak powiedział ReanmatoR: "Gdybyśmy zrobili pokaz to Samowi zamknęli by imprezę". Hmm... Samhain nie byłby z tego zadowolony, my zresztą też. Tak więc w sobotę odbyło się tylko kilka pokazów NOS-a w namiocie - muzyka, trochę dymu, prezentacja filmów związanych z projektem itp.


Sobotni pokaz w hangarze :-P.

Wrażenia

Legwan: Skoro już jesteśmy przy modyfikacjach, to parę słów należy poświęcić komputerowi, który miał stać się maskotką zjazdu, czyli projektowi NOS. Naprawdę doceniam ogrom pracy jaką Dzidzia i Reanimator włożyli w swój projekt i to, co udało im się osiągnąć, ale moim zdaniem tym razem przesadzili. Ogromna obudowa, strasznie niepraktyczna i do tego ciężka - jak zresztą powiedziano na scenie - bardzo dobra półka pod kwiaty. Moim zdaniem jest to przerost formy nad treścią - akumulatory wyładowywały się bardzo szybko, zainstalowany zestaw audio nie zachwycił, nie mówiąc już o jakości wykonania, szczególnie pokrycia. Ponieważ użyta pleksa bardzo dobrze odbijała otoczenie to jak na dłoni było widać każdą nierówność, których było sporo. Oczywiście tak małe niedoróbki nie mogły przyćmić najważniejszych zalet, czyli napędu i tradycyjnego już ognia - te jednak nie zostały zaprezentowane z powodów technicznych i programowych! NOS pokonał parę metrów przed swoim hangarem, ale tylko w przód i w tył i to na kabelku, ponieważ akumulator wysiadł. Niestety gwóźdź programu, który mógł zachwycić ludzi, czyli zianie ogniem okazał się jednocześnie gwoździem do trumny. Zamiast buchającego ogniem komputera zaprezentowano jedynie dymiącą, acz ładnie wyglądającą skrzynię. Zapewne zmieniłbym zdanie gdybym zobaczył 4-metrowy płomień, ale ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy tego uczynić. Mam nadzieję, że chłopaki nie porzucą swojego projektu i już w najbliższym czasie zobaczymy jeszcze nowsze i lepsze wcielenie NOSa!

NE555: Tak jak już wcześniej pisałem, chłopaki mieli od początku pecha. Na starcie pęknięty blok, później padnięty akumulator przez co nie udał się pokaz na głównej scenie, a na koniec jeszcze zakaz pokazu ognia. Ludzie czekali i się niestety nie doczekali, dlatego niektórzy byli zawiedzeni. Pomimo to NOS3 wzbudził duże zainteresowanie. NOS3 zostanie zaprezentowany w najbliższym czasie m.in. na targach w Krakowie. Jestem pewny, że twórcy do tego czasu wyeliminują wszelkie niedociągnięcia i błędy i będziemy mogli w pełni podziwiać ten projekt.

2/10
  Poprzednia strona  Następna strona
Nawigacja
MaSell     05-09-2006, 23:30
Pierwszy:P
mkk270     05-09-2006, 23:35
Drugi, nic nie wyładniałeś od ubiegłego roku :P
Grzeho     05-09-2006, 23:46
Po ile szły te używane fandery? :P
subbass     05-09-2006, 23:54
czwarty ;] eeee.... kukurudza :D

@Grzeho średnio po 2 HappyMeal e ;]
MechWarrior     06-09-2006, 00:07
Ładna impra no naprawdę nieźle
axquan     06-09-2006, 00:46
6! A nie, piąty, ale i tak nieźle.

NE555: No nareszcie! :) To jak? Kiedy zajedzie nasza beczka piwa? :D
Crocer     06-09-2006, 00:59
hahaha... n1! fotki fajowe (zwlaszcza te na ktorych ja jestem) XD txt przeczytam jutro ;p
greenghost     06-09-2006, 01:24
No to bede 8. : ) Hue, hue.. Zjazd byl spoko, nie moge sie doczekac VI : )
I oczywiscie, niech kukurydza Was prowadzi ;P
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, to możesz je założyć tutaj.